Plener Pauliny i Piotra o wschodzie słońca.
Plener ślubny o wschodzie słońca Fotografowanie o wschodzie słońca zwłaszcza latem to masochizm i mówię to naprawdę serio. O 4 rano nie chciałoby mi się wstać na rower, a co dopiero na zdjęcia. Kiedy zaczynasz wchodzić w najlepsze fazy snu po 3 godzinach od położenia się do łóżka, to w tym momencie trzeba się budzić. Bez sensu… Kiedy podjeżdżam po Młodych i widzę te ich spojrzenia, wyrazy twarzy, to w jednej chwili oprócz masochisty staję się sadystą…, bo to ja to zaproponowałem… A to wszystko przez pogodę, bo właśnie w tym jednym jedynym możliwym do zrobienia pleneru dniu od popołudnia do wieczora miało lać, grzmieć i faktycznie tak było. W południe 30 kilka stopni, światło pionowo w dół… robienie zdjęć wtedy też bez sensu. No to wymyśliłem to rano, wczesne rano, a do tego w miejscu, w którym nigdy wcześniej nie fotografowałem… Miejsce takie fajne, ale będący już przed nami wędkarze skutecznie ograniczali zwłaszcza szersze kadry. No i też lekkiej porannej mgiełki nie było… Rozczarowanie w pełni w akompaniamencie ziewania całej naszej trójki. No dobra, tyle narzekań starczy, a czy było coś pozytywnego? No pewnie !!! Paulina i Piotr, to zdecydowanie „No 1” tego poranka, bo zdjęcia same im się robią, wystarczy […]
09 maja 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Wiosenny plener Eweliny i Szymona.
Sony A7 III z obiektywami Canon To był szybki i tak naprawdę pod kilkoma względami specyficzny i wyjątkowy plener. Krótszy niż zwykle, w jednym miejscu praktycznie pod domem, a zdjęcia po raz pierwszy robiłem tylko i wyłącznie Sony A7 III, do którego poprzez konwerter Sigma MC-11 podpinałem moje stare ukochane obiektywy Canon 85/1.2L II i Canon 35/1.4L, które do tej pory skutecznie użytkowałem z lustrzankami Canona. Jakie wrażenia z tego pierwszego razu? Znakomite. Powiem szczerze, że obiektywy te współpracują z Sony genialnie, dużo lepiej niż z lustrzankami Canona. AF jest szybszy, skuteczniejszy, funkcja wykrywania oka czy twarzy działa bardzo dobrze i dokładnie, tak że robienie zdjęć stało się dużo łatwiejsze, pewniejsze i przyjemniejsze. Wszystkie zdjęcia trafione w punkt niezależnie od przysłony, od położenia punktu, czyli oka czy też twarzy, w które celuje AF. A praktycznie wszystkie zdjęcia poniżej są wykonane na przysłonach 1.4-1.6. Gdzieś na pojedynczych zdjęciach przymykałem ją do 2.0. Plener w Kielcach na Wietrzni Tak, Ewelina i Szymon, których reportaż z dnia ślubu publikowałem na blogu nie tak dawno ( http://marcinkowalczyk.com/2019/04/09/listopadowy-slub-eweliny-i-szymona/ ), byli można powiedzieć moimi „królikami doświadczalnymi”, ale za to jakimi !!! Nic a nic nie zmienili się przez te kilka miesięcy od dnia kiedy fotografowałem ich ślub. Znowu mógłbym pisać […]
07 maja 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Piękny dzień ślubu Asi i Pawła. Wesele w Kuźni Smaków.
Są takie miejsca gdzie chce się wracać, skąd ma się kapitalne wspomnienia, gdzie jest ciekawie, jest fajny klimat i gdzie dobrze fotografuje się, a zdjęcia z tych miejsc zapadają w pamięć. Jeśli do tego dodać ludzi, świetną parę młodą Asię i Pawła, fantastyczną rodzinę i gości, to efekt tego może być tylko jeden. Było kapitalnie. Klasztor na Świętym Krzyżu W dniu ślubu fotografowanie rozpocząłem od ostatnich przygotowań Asi przed wyjazdem w okolice klasztoru na Św. Krzyżu, gdzie właśnie tutaj miała po raz pierwszy zobaczyć się z Pawłem w tym ich wyjątkowym dniu. Klasztor na Św. Krzyżu to miejsce niemal magiczne, kultowe. Leży w samym sercu Gór świętokrzyskich na Łysej Górze, która stanowiła w okresie wczesnego średniowiecza ośrodek kultu związanego z religią Słowian. Opactwo benedyktyńskie założył Bolesław Chrobry w 1006 r. Od XIV w. nazywane zostało Świętym Krzyżem, jako że przechowywane są tu relikwie drzewa krzyża świętego, na którym miał umrzeć Jezus Chrystus. Odtąd stało się jednym z najważniejszych polskich sanktuariów, a w okresie panowania dynastii Jagiellonów, było to najważniejsze sanktuarium religijne w Królestwie Polskim. First look Asi i Pawła I właśnie w tym miejscu Asia i Paweł postanowili przeżyć swój tzw. First look, czyli ten moment, w którym para młoda widzi się po raz […]
Sesja narzeczeńska Patrycji i Wiesława.
Sesja narzeczeńska. Od czasu do czasu wykonuję sesje fotograficzne Par, które jeśli są robione w bliższym lub dalszym czasie przed planowanym ślubem, potocznie nazywa się sesjami narzeczeńskimi. Tak więc cóż to jest ta sesja narzeczeńska i po co się ją robi? Czasem przyszła Para Młoda chce mieć po prostu wspólne zdjęcia. Czasem zdjęcia te połączone są z jakimś ich hobby, z miejscami, które lubią, które są dla nich ważne. Ale najczęściej powód zrobienia sesji narzeczeńskiej wiąże się z tym, że zdjęcia w pewien sposób są wykorzystywane w dniu ślubu, np. do zaproszeń ślubnych, dekoracji sali weselnej, stołów, pokazu slajdów czy przede wszystkim prezentu dla rodziców. Sesja narzeczeńska to też tak naprawdę świetny sposób, żeby poznać się, żeby Para poznała mnie, jak fotografuję, jak patrzę,  czego oczekuję i jak wygląda współpraca. Sesja narzeczeńska z końmi. Z Patrycją i Wiesławem w  pewne piątkowe późne popołudnie spotkaliśmy się, żeby zrobić kilka zdjęć, właśnie takich na luzie, w bardzo bliskim sąsiedztwie Kielc. Niby tak blisko, a będąc tam, miało się wrażenie niesamowitej sielanki i spokoju. Piękne otoczenie wzgórz, lasów i pól, a do tego konie, które swobodnie pasły się na łące gospodarstwa agroturystycznego sąsiadów Patrycji. I właśnie tutaj, w takiej cudownej scenerii miała miejsce […]
Ania i Adaś. Ostatni ślub sezonu 2018.
Dobrana Para. Jeszcze dobrze nie opadł kurz po ferworze przedświątecznej walki z czasem, aby każda moja Para na święta Bożego Narodzenia otrzymała zdjęcia, a znowu musiałem chwycić za aparaty i fotograficznie udokumentować dzień ślubu Ani i Adasia. I niby po całym sezonie, na dwa dni przed końcem roku, teoretycznie mogłem mieć już dość zdjęć, ale w praktyce nie mogłem się ich doczekać i pełny entuzjazmu, energii i pozytywnego nastawienia ruszyłem na spotkanie z Anią i Adasiem, aby towarzyszyć im w tym jednym z najważniejszych dni w życiu. Anię i Adasia miałem okazję poznać już wcześniej, sporo wcześniej, bo niejednokrotnie mieliśmy okazję wspólnie pracować w trakcie wesel. Zacznę może od Ani. Jest ona wokalistką w zespole „Heaven„. Piękna, bardzo sympatyczna, uśmiechnięta, a do tego jak na wokalistkę przystało, cudownie  śpiewa. Chłopaki, jeśli to czytacie i oglądacie… macie prawdziwy skarb w zespole, ale o tym na pewno wiecie 🙂 Adaś z kolei jest saksofonistą, dźwiękowcem i oświetleniowcem w innym zespole, który bardzo lubię, a mianowicie Menuet Band. O jak ja się zawsze cieszę, kiedy spotykam się z nimi na weselu, bo wiem, że to będzie naprawdę udane wesele, a na parkiecie będzie tzw. „ogień”. To, że zarówno Ania i Adaś świetnie wypełniają […]
Późnojesienny plener Kingi i Łukasza.
Jesienny plener ślubny O jak ja lubię jesienne plenery i jesienne zdjęcia. Kocham te żywe kolory, żółcie, czerwienie, brązy. Pięknie kontrastują ze słońcem, błękitnym niebem i z fotografowanymi osobami. Tak naprawdę zeszła jesień była dziwna, mało było opadów, liście nie nabrały takich pięknych barw jak zwykle, a wiele z nich zwyczajnie uschło na drzewach. Co tu dużo mówić, nie bardzo dopisała, ale tak czy siak, zdjęcia, plenery trzeba było robić. Najważniejsze, że Pary, którym robiłem w tym okresie zdjęcia dopisywały mi i to bardzo. Tak jak na przykład Kinga i Łukasz, których miałem wielką przyjemność fotografować w drugiej połowie października. Pogoda, niebo dopisały nam i to bardzo. Było tak ciepło, że bez żadnego dyskomfortu można było chodzić w koszulce z krótkim rękawkiem. Jedynie słońce bardzo mocno raziło, ale na to staraliśmy się znaleźć jakieś rozwiązanie i przeważnie je znajdowaliśmy. Z Kingą i Łukaszem na miejsce pleneru wybraliśmy bardzo spokojne miejsca w pobliżu Kielc i w samych Kielcach, gdzie też tak naprawdę bardzo lubię fotografować. Na plenerze towarzyszył nam Marcin z  Clamar Media, który w międzyczasie nagrywał swoje ujęcia do filmu.  Współpraca układała się super, zresztą jak zawsze kiedy spotykamy się w pracy, a do tego jak zwykle było wesoło, spontanicznie […]
14 Kwi 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Listopadowy ślub Eweliny i Szymona.
Czy ślub w listopadzie to zły pomysł? Słyszy się głosy, że tak,  że na pewno będzie zimno, będzie padało, wcześnie robi się ciemno i jest w ogóle tak nieprzyjemnie i ponuro. Ale czy to czasem nie stereotypowe gadanie? Ja z październikowymi czy nawet listopadowymi ślubami mam zupełnie inne doświadczenia, ponieważ często jest piękna pogoda, bardzo przyjemna atmosfera i warunki, w których fotografuje się. Ale tak naprawdę to przede wszystkim Para Młoda, ich rodzina, goście, różne osoby wokół, miejsca budują ten pozytywny klimat i sprawiają, że ten dzień może być naprawdę wspaniały i to niezależnie od terminu ślubu i pogody. Fantastycznie udowodnili to Ewelina i Szymon, którzy właśnie w listopadzie postanowili połączyć swój związek węzłem małżeńskim. Na dzień dobry pogoda pewnie zaskoczyła pesymistów, ponieważ było bardzo słonecznie i przyjemnie. To, że wcześnie robi się ciemno? W tym przypadku to była wielka zaleta, ponieważ przed ceremonią ślubem było jeszcze widno, słońce chyliło się ku zachodowi, a w jego ciepłym świetle udało się zrobić jeszcze kilka zdjęć z rodziną oraz samych Państwa Młodych. Natomiast kiedy Ewelina i Szymon wychodzili po ślubie z kościoła, na schodach rodzina i znajomi trzymając w dłoniach zimne ognie, stworzyli przepiękną i klimatyczną scenerię. Ale wróćmy do początku. A […]
Plener Moniki i Szymona.
Po ostatnim wpisie na blogu, gdzie pokazałem reportaż z dnia ślubu Moniki i Szymona, tym razem nadszedł czas na plener, który był trochę nietypowy, bo zaczął się jednego dnia po południu, a skończył innego dnia przy wschodzie słońca. I to były naprawdę fajnie spędzone chwile podczas których było dużo luzu, swobody, śmiechu, gadania, no a w międzyczasie robiliśmy zdjęcia. Zdjęcia takie po mojemu, gdzie chcę jak najładniej pokazać fotografowane osoby, skupić się na nich, na ich twarzach, mimice, uśmiechach i radości. A Monika i Szymon są naprawdę wdzięczną Parą i oprócz tego, że są świetnymi osobami, to do tego bardzo przyjemnie fotografuje się ich.  A jeśli chodzi o zdjęcia, to nie ma ich tu dużo, nie będzie tzw. lania wody, a po prostu są zdjęcia te, które najbardziej wpadły mi w oko, zdjęcia które najbardziej lubię. Wiem, zgodnie z najnowszymi trendami, oczekiwaniami Googla, powinienem teraz rozpisać się konkretnie o miejscach, po pogodzie, sypać linkami, odnośnikami, ale wiecie co? Niech zdjęcia przemówią i opowiedzą same jak było, gdzie byliśmy. Niech pokażą Monikę oraz Szymona, ich miłość i ich radość z bycia ze sobą.
05 Kwi 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Monika i Szymon. Mega pozytywna Para Młoda, wspaniali ludzie i super wesele.
Kiedy jest upalny dzień, niesamowicie duszny i parny, to zwyczajnie nic się nie chce, a zwłaszcza nie chce się pracować 😉 Ale kiedy wiadomo, że w tym dniu masz fotografować reportaż z dnia ślubu super ludzi, kiedy wiesz, że będzie świetna atmosfera, mnóstwo radości, uśmiechu, dobrej zabawy, to tak naprawdę momentalnie nabiera się sił, pozytywnej energii i chęci do fotografowania. Tak też było w przypadku Moniki i Szymona, kiedy od samego początku wiedziałem, że wszystko będzie na tak. I tak naprawdę nie zawiodłem się. Ci którzy mnie poznali, których fotografowałem chyba wiedzą co kręci mnie najbardziej, co napędza, jaką atmosferę uwielbiam, w jakiej czuję się najlepiej 😉 Tak, to właśnie mega pozytywne nastawienie, radość, spontaniczność, otwartość, emocje. To wszystko dali mi tak prosto od siebie Monika i Szymon, bez żadnego wyciągania, prowokowania, namawiania. Ale nie oni sami, bo także Ich rodziny, goście oraz osoby, które w jakiś sposób były związane z Parą Młodą i Ich niezwykle ważnym dniem. Za to naprawdę bardzo, a to bardzo dziękuję 🙂 A jaki przebieg miał ten wyjątkowy i jeden z najważniejszych dni w życiu Moniki i Szymona? Mógłbym powiedzieć, że dla mnie standardowy, ale taka atmosfera, taki komfort pracy, przestrzeń, spokój, swoboda, ale i […]
Dawid & Marta. Plener ślubny w Budapeszcie.
Ja to mam szczęście do naprawdę fajnych Par. Jedną z nich jest Marta i Dawid, świetni ludzie, zakochani w sobie, zapatrzeni w siebie, ale nie tak smętnie, poważnie, na smutno, a tak radośnie, na luzie. Super sprawa, naprawdę. Świetnie dogadują się, wspierają, uzupełniają i widać na każdym kroku, że cieszy ich przebywanie ze sobą, spędzanie wspólnie czasu i bycie ze sobą. I powiem szczerze, czułem się w ich towarzystwie bardzo swobodnie i komfortowo, a fotografowanie czy to w dniu ślubu czy na plenerze było jednym pasmem śmiechu, luźnej atmosfery i wielu fajnych momentów.   Plener w dniu ślubu.   Tak naprawdę namiastkę zdjęć plenerowych mieliśmy już w dniu ślubu, kiedy w trakcie wesela w Hotelu Patver w Borkowie k/Kielc, Marta i Dawid podeszli do mnie mówiąc, że chcieliby kilka zdjęć we dwójkę, na zewnątrz, tuż obok sali, w której odbywało się przyjęcie. Pogoda sprzyjała, miejsce też, słońce akurat zachodziło, więc warunki były idealne. Na zdjęcia poświęciliśmy kilka minut, a ze wszystkich zrobionych wtedy zdjęć, najbardziej lubię te, takie jakie najbardziej lubię robić, pod słońce, ukochanym obiektywem Canon 85/1.2L II właśnie na maksymalnie otwartej przysłonie.  A co w ogóle myślę o zdjęciach plenerowych w dniu ślubu? Jeśli chodzi o jakieś większe […]
25 Mar 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Piękny ślub oraz niesamowite wesele Patrycji i Mateusza w Ostrowcu Świętokrzyskim.
To był zwariowany, piękny majowy dzień. Kilka pilnych spraw do załatwienia przed wyjazdem do Ostrowca Św., potem bardzo szybki przejazd i jestem gotowy do fotografowania dnia ślubu niesamowitej Pary, Patrycji i Mateusza. Wg umowy miałem zaczynać od błogosławieństwa, ale ponieważ byłem trochę wcześniej udało mi się zrobić też kilka zdjęć z ostatnich przygotowań Patrycji. O jak ona pięknie i elegancko wyglądała !!!.  Ależ była wesoła atmosfera w domu Patrycji. Świetni ludzie, luz, dobry humor, brak stresu, świetna ekipa filmowców Prestige Studio, ta praca była prawdziwą przyjemnością, choć dzień wraz z upływem czasu dostarczał coraz więcej pozytywnych niespodzianek. Pierwszą z nich był Mateusz i Ich samochód, którym jechali do ślubu. Mateusz jest strażakiem i nie dość, że do ślubu szedł w mundurze galowym, to ich samochód również był pojazdem Straży Pożarnej. Po przyjeździe do Patrycji niemalże od razu udał się do ogrodu, gdzie czekał na Patrycję i gdzie miał miejsce tzw. First look, gdzie Młodzi pierwszy raz zobaczyli się w dniu Ich ślubu. O jakże inne wrażenie jest, kiedy odbywa się to np. w takim miejscu, a nie w w ciasnym przedpokoju czy pokoju pełnym rodziny i gości. Wtedy miło nie tylko fotografuje się, ale także obserwuje się ten piękny moment. […]
Ślub plenerowy Pauliny i Loco.
Tak prawdę mówiąc, to sam nie wiem czemu zapomniałem pokazać na blogu część materiałów z zeszłego sezonu, w tym piękny dzień ślubu Pauliny i Loco. Prawdopodobnie przez notoryczny brak czasu i pracę przy bieżących zdjęciach. No ale dzisiaj zróbmy mały powrót do niedalekiej przeszłości, do ubiegłorocznego czerwca, kiedy to Paulina i Loco powiedzieli sobie „tak”. Paulina i Loco na co dzień mieszkają w Australii, więc praktycznie wszystkie sprawy związane ze swoim ślubem zmuszeni byli załatwiać drogą internetową i szczerze mówiąc udało im się to i to bardzo. Duża zasługa w tym była Agencji ślubnej „Spinki”, której koordynatorki przygotowały i dopięły wszystko na ostatni guzik. Sama ceremonia ślubu była w pewnym sensie wyjątkowa i niecodzienna, ponieważ  był to ślub plenerowy, który miał miejsce w Ogrodzie włoskim Pałacu biskupiego w Kielcach. Do ostatniej chwili za względu na pogodę i prognozy nie było wiadomo, czy ceremonia nie będzie przeniesiona do wnętrz Pałacu, ale Młodzi zaryzykowali i mieli rację, udało się. Koordynatorki „Spinki”  pięknie przygotowały miejsce ceremonii i co prawda trochę wiało, ale na szczęście nie padało, więc ślub mógł odbyć się bez żadnych przeciwności czy nieoczekiwanych zwrotów akcji. Można wiele słów powiedzieć jak było, co się wydarzyło, jak to wszystko wyglądało. Ja powiem […]
Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część III.
Po części I, gdzie było dłuższe podsumowanie sezonów ślubnych 2017 oraz 2016, a także części II, w której dominowały zdjęcia, nadszedł czas na kolejną porcja zdjęć, tych wybranych i ulubionych. Kolejność jest całkowicie przypadkowa Gorąco zapraszam do obejrzenia 🙂
Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część II.
Po części I, gdzie było dłuższe podsumowanie sezonów ślubnych 2017 oraz 2016, tym razem kolejna porcja zdjęć, tych wybranych i ulubionych. Kolejność jest całkowicie przypadkowa Gorąco zapraszam do obejrzenia 🙂 ,    
08 Kwi 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część I.
Mniej więcej od początku zimy fotografowie ślubni z całej Polski zaczęli podsumowywać zakończony sezon 2017 publikując na blogach, fanpage’ach, stronach swoje prace, pod szumnie brzmiącymi tytułami „Najlepsze zdjęcia ślubne 2017”, „TOP 100 zdjęć ślubnych”, „Najpiękniejsze zdjęcia ślubne 2017”, itp. Z wielkim prawdopodobieństwem jestem przekonany, że to jest prawda, że te pieczołowicie przebrane i wyselekcjonowane zdjęcia to faktycznie ich najlepsze zdjęcie z poprzedniego roku. Chwała im za to, że na tyle dziesiątek tysięcy zdjęć zrobionych nie tyle potrafią wybrać te swoje 100 czy 200 zdjęć, ale odrzucić całą resztę i zaprezentować je zwięźle czy to w klasycznym wpisie czy też w prezentacji. Ja z ręką na sercu przyznaję się, że tego nie potrafię. Dlatego też zamiast „TOP”, zamiast „najlepsze” czy „najpiękniejsze” są po prostu moje ulubione zdjęcia ślubne, które wykonałem w 2017 roku, ale także ich część jest jeszcze z 2016, kiedy po prostu nie zdążyłem zrobić takiego podsumowania. Wiem, są głosy zwłaszcza części fotografów ślubnych, którzy twierdzą, że reportaż z dnia ślubu to max. 200-300 zdjęć, a zdjęcia plenerowe to 20-40 zdjęć. Szczerze, to chciałbym tak podchodzić, robiłbym mniej zdjęć, miałbym mniej pracy, więcej czasu dla siebie. Ale ja zdjęcia robię nie dla własnego widzi mi się, nie dla innych […]
08 Kwi 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Martyna i Łukasz.
Czasami tak się zdarza, że na konkretne wesele czeka się z niecierpliwością i podekscytowaniem, bo wiadomo, że wszystko uda się na 110%. Para Młoda doskonale znana, bardzo wielu gości także i człowiek w tym towarzystwie niby jest w pracy, ale tak naprawdę czuje się jak pomiędzy swoimi. Tak było też w tym dniu, kiedy Martyna i Łukasz powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. O Martynie i Łukaszu mogę napisać tylko i wyłącznie pozytywne słowa. Mieszkają sobie w pięknym miejscu prawie na końcu świata, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to jakimi są ludźmi, a są niezwykle dobrzy, mili, sympatyczni, otwarci, a do tego potrafią naprawdę fajnie i na luzie bawić się. Podobnie ich goście, których część stanowiły moje byłe Pary, a także osoby znane mi z kilku innych wesel. Ta mieszanka dawała gwarancję ekstra imprezy, dobrego humoru i bardzo pozytywnej atmosfery. I tak właśnie było. A jak było, niech pokażą to zdjęcia. Jak zwykle na pierwszym miejscu będzie radość, uśmiech i dobra zabawa poprzeplatane zdjęciami jakie zwykle robię. ceremonia ślubu: Kościół św. Karola Boromeusza w Kielcach – klasztor na Karczówce przyjęcie weselne: Best Western Grand Hotel w Kielcach – sala Hyperion światło: Strefa Światła + DJ Arek Wilk muzyka: DJ Arek […]
Dorota i Patryk.
Są miejsca, które widziały już tysiące Par Młodych, a które lata świetności mają już za sobą. Są miejsca, które nagle stają się bardzo modne i popularne, a inne Pary i fotografów trzeba wymazywać z kadru. Ja uwielbiam te miejsca, uwielbiam robić tam zdjęcia i wcale nie ciągnie mnie na plenery do Islandii, Norwegii, Włoch, Santorini czy choćby w Tatry, a wiecie dlaczego? Bo dla mnie numerem jeden jest Para Młoda, ludzie i to ich staram się pokazać z jak najlepszej strony, to od nich staram się wydobyć  i pokazać ich piękno, uśmiechy i radość bycia ze sobą. I wcale nie jest mi źle, że znowu fotografuję w Kielcach w okolicach Wzgórza Zamkowego. Że znowu z Parą wdrapuję się przed zachodem słońca na górę Miedziankę. Niby miejsca te same, ale zdjęcia za każdym razem są inne i co najważniejsze, dla Pary Młodej są one niepowtarzalne. Dla mnie zresztą też. Z Dorotą i Patrykiem na ich plener ślubny także wybrałem te miejsca, bo byłem przekonany, że będą one do nich bardzo pasować. Nie zawiodłem się, a obydwoje wyglądali niczym modele. Ale to tylko pozory, bo modelami nie są, ale za to świetna z nich Para, przepadają za sobą, uwielbiają być razem i […]
23 Lut 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Ola i Ignacio.
Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, to miejsce w którym jeden jedyny raz byłem w szkole podstawowej na wycieczce, z której teraz tak naprawdę niewiele pamiętam. A od kiedy zacząłem zajmować się fotografią ślubną, to skutecznie unikałem tego miejsca jak ognia, tak naprawdę kierując się bardziej uprzedzeniami i opiniami osób robiących tu plenery ślubne. Aż nadeszła pewna lipcowa sobota, kiedy właśnie tutaj na terenie skansenu, Ola i Ignacio zorganizowali zarówno ceremonię ślubu jak i przyjęcie weselne. A ponieważ właśnie mi powierzyli fotografowanie Ich dnia ślubu, więc nie mogło być już żadnych wymówek i trzeba było podołać wyzwaniu. Po przekroczeniu bramy wejściowej przed moimi oczami ukazał się zupełnie inny świat niż ten otaczający mnie każdego dnia. Nagle zrobiło się sielsko, spokojnie, bardzo przyjemnie, a do tego miało się wrażenie, że czas bardzo spowolnił swój bieg. To było coś pięknego i niesamowitego w porównaniu do codziennej gonitwy z czasem. Każdą chwilą starałem się ładować akumulatory ciesząc się każdym krokiem, każdym spojrzeniem na wszystko co mnie tu otaczało. O jaki ja byłem głupi uprzedzając się tak do naszego skansenu. Przed spotkaniem z Młodymi, którzy tak naprawdę nawet nie wiedziałem jak wyglądają, odwiedziłem restaurację, w której będzie miało miejsce przyjęcie weselne i tutaj nastąpił kolejny […]
Kamilla i Lidio.
Kamilla i Lidio, to nie dość że piękna Para, to do tego niesłychanie sympatyczna, otwarta i uczuciowa. Fotografowanie ich było wielką przyjemnością, a czasami miałem wrażenie, że zdjęcia dosłownie same się robią. W dniu ich ślubu wszystko udało się, począwszy od organizacji, przez pogodę, aż po wesele. Goście zarówno Ci z Polski jak i z Włoch nie zawiedli w żadnym momencie. Było mnóstwo radości i dobrej spontanicznej zabawy. Czego można chcieć więcej? ceremonia ślubu: Kościół na Karczówce w Kielcach wesele: Hotel Dworek Binkowski Kielcach
Iza i Przemek.
Po pokazanej sesji narzeczeńskiej, dzisiaj obszerny wpis ze ślubu, wesela oraz pleneru Izy i Przemka, fantastycznej Pary, która jest ze sobą od zawsze. Od pierwszej chwili bardzo ich polubiłem za luz, optymizm, serdeczność, uśmiech? i tak można by wymieniać dość długo.  Co tu dużo pisać, Para kapitalna, goście świetni, więc mogło być tylko dobrze. I było. A jak było, można zobaczyć poniżej. ceremonia ślubu: Kościół garnizonowy w Kielcach wesele: Hotel Kameralny w Kielcach
Iza i Przemek.
Co tu dużo mówić, Iza i Przemek są fantastyczną Parą, która jest ze sobą od zawsze. Od pierwszej chwili bardzo ich polubiłem za luz, optymizm, serdeczność, uśmiech? i tak można by wymieniać dość długo. Okazało się też, że świetnie się ich fotografuje o czym przekonałem się na sesji narzeczeńskiej, na którą umówiliśmy się jesienią, kiedy w większości miejsc już opadły liście. Ale udało nam się znaleźć jeszcze trochę jesiennych kolorów i to w samym centrum Kielc. Pogoda dopisała, Iza z Przemkiem jeszcze bardziej, a efekty można zobaczyć poniżej.
Olga i Marek.
Tym razem głównymi bohaterami sesji plenerowej są Olga i Marek. I powiem szczerze, że to tacy ludzie, z którymi miałem spory problem, a dokładnie może nie z nimi, a z selekcją zdjęć, bo praktycznie na każdym zdjęciu wyglądali świetnie. Problem rozwiązała Olga, która pomogła mi w selekcji. A sam plener? zdjęcia niemalże same się robiły, choć nie do końca w tych miejscach, które były zaplanowane, a to przez pogodę, a to przez inne okoliczności. Ale z taką Parą to nie ważne gdzie się robi zdjęcia, bo oni i tak zdominują każdą miejscówkę. A jaki był efekt pleneru, można zobaczyć poniżej:
21 Kwi 2017 in fotografia ślubna, plener, by
Agnieszka i Kevin.
Ceremonia ślubu Agnieszki i Kevina miała odbyć się w plenerze nad brzegiem zalewu przy kompleksie Mexicana w Chlewiskach. Niestety przechodzące gwałtowne ulewy w ostatniej chwili zniweczyły te plany i po krótkiej ceremonii wewnątrz restauracji nadszedł czas na wesele? szalone, radosne i bardzo spontaniczne wesele. To było coś niesamowitego, bo od samego początku do końca mojego pobytu trwała kapitalna zabawa zarówno za stołami jak i na parkiecie. Mnóstwo dobrej zabawy, spontaniczności i radości zafundowali Młodzi oraz goście, a zwłaszcza kilkunastoosobowa grupa zarówno Polaków jak i Francuzów. Mogę powiedzieć, że to był taki Dream Team gości weselnych. Ciągle się coś działo, nikt nie uciekał od obiektywu i nawet przez sekundę nie było nudy. O super oprawę muzyczną i prowadzenie wesela zadbał DJ Arek Wilk, a salę oświetlił Mateusz z Wedding Light, co po pierwsze nadało efektownego klimatu na weselu, a przez to i na zdjęciach. Kilka dni po szalonym weselu zrobiliśmy zdjęcia plenerowe w bezpośrednim sąsiedztwie sali weselnej na powierzchni może 30 x 30 metrów, a które trwały 1,5 godziny. Powiem szczerze, że zarówno czas jak i miejsce były całkowicie wystarczające, żeby zrobić zdjęcia, które bardzo lubię, a z których wiele trafiło do mojej kategorii ulubionych pokazujących przede wszystkim Parę Młodą. Ponieważ z Agą i Kevinem […]
Asia i Tomek.
Zawsze kusiło mnie, żeby kiedyś przedstawić reportaż ze ślubu składający się wyłącznie z czarno-białych zdjęć. Mimo, że wśród oddawanych zdjęć, czarno-białe to zdecydowana mniejszość, nie mniej jednak mam do nich wielki sentyment, uwielbiam je i w sumie te moje ulubione klatki są bardzo często właśnie obrabiane w ten sposób. Moim zdaniem dokładniej pokazują złapaną chwile, emocje, można bardziej skupić się na twarzach, na gestach, emocjach. Zdjęcie takie często też ukrywa niekorzystne światło, kolorystykę i wystrój miejsca, w którym się fotografuje. Pokazanie reportażu z dnia ślubu jedynie w postaci czarno-białych zdjęć w końcu się ziściło. Wybór padł na niedawny ślub Asi i Tomka, fantastycznej Pary, z którą po pierwsze świetnie się współpracowało, po drugie Młodzi bardzo lubią zdjęcia czarno-białe, a po trzecie w ten sposób obrobiłem stosunkowo dużo zdjęć z ich dnia ślubu. Oczywiście nie do każdego zdjęcia pokazanego w poniższym reportażu pasuje czarno-biała tonacja, część zdjęć tak naprawdę lepiej wygląda w kolorze, ale zgodnie z założeniami wszystkie tutaj są czarno-białe, a w rzeczywistości większość z nich i tak ma swoją drugą wersję w kolorze. Tak, że zapraszam na ślubne Black & White z Asią i Tomkiem. ceremonia ślubu: Kościół Św. Józefa Robotnika w Kielcach wesele: Hotel Paradiso w Suchedniowie
Magda i Tomek.
Reportaż z dnia ślubu Magdy i Tomka to taki „must have”, miał pojawić się już dawno, ale z racji niekończącej się pracy „na już” i „na wczoraj” wpis zawisł w próżni, zresztą jak i cały blog. W końcu nadrabiam zaległości i oto Oni, piękni, super fajni i sympatyczni, a do tego ślub i wesele w jednych z najpiękniejszych miejsc w Kielcach. Całość dopełniła świetna ekipa. Make-up Magdy wykonała Agnieszka Słowińska, współpraca z filmowcami z CK-Studio układała się bardzo dobrze, a scenografia świetlna wykonana przez Strefę Światła była jak zwykle na najwyższym poziomie. ceremonia ślubu: Bazylika katedralna w Kielcach wesele: Hotel Binkowski w Kielcach
Edyta i Adam.
W tym reportażu nie znajdziecie wydumanej fabuły i opowiadania historii dnia, nostalgii, tajemniczości, niedopowiedzeń. Nie znajdziecie także dziesiątek zdjęć o niczym, które ponoć tworzą nastrój, a które są wplecione pomiędzy konkretne zdjęcia. Nie ma tu także obróbki a’la klisza. Znajdziecie za to zdjęcie fantastycznych ludzi, spontanicznych, pełnych radości, uśmiechu, pozytywnie nastawionych do życia. Ludzi którzy cieszą się, że są tu i teraz i którzy potrafią świetnie bawić się. Ludzi, którzy chociażby podczas składania życzeń są pełni uśmiechu i energii, podczas tańca nie tańczą z poważnymi i obojętnymi minami, a żyją tym tańcem i cieszą się nim. Ludzi, którzy siedząc przy stołach nie są znudzeni, posępni, sztuczni, ludzi którzy na widok aparatu nie sztywnieją lub odwracają się. Dla mnie właśnie to jest najważniejsze, ludzie, ich radość, emocje, zatrzymanie w kadrze tych momentów i pokazanie ich z jak najlepszej strony. Zdjęć jest dużo, ale tak naprawdę żal mi było już dalej odrzucać, a z drugiej strony i tak pominąłem bardzo wiele zdjęć, które także emanowały radością i na pewno nie są słabsze od tych pokazanych. Tak, że zapraszam do obejrzenia reportażu pełnego uśmiechu, radości i spontanicznej zabawy ze ślubu i wesela Edyty i Adama: ceremonia ślubu: Parafia pw. Wszystkich Świętych w Brzezinach wesele: […]
Aga i Steven.
Nowa strona www ruszyła, fanpage na FB także, nadszedł więc czas na rozruszanie, a właściwie to wystartowanie z nowym blogiem. Zacznę więc od reportażu z dnia ślubu fantastycznej Pary Agi i Stevena. Praca z nimi to była sama przyjemność. Uśmiech, dobry humor, serdeczność, swoboda i naturalny luz, a do tego emocje… więcej chyba nie można dostać. Okazało się, że można, ponieważ wszystko było perfekcyjnie zorganizowane, przygotowane i dograne za sprawą Perfect Moments. Ogromne wrażenie wywarła sala weselna, a zwłaszcza połączenie dekoracji, kwiatów, detali z fantastycznym oświetleniem przygotowanym przez Strefę Światła. Cóż tu więcej mówić? To po prostu trzeba zobaczyć, do czego serdecznie zapraszam. ceremonia ślubu: Parafia Rzymskokatolicka p.w. św. Andrzeja Boboli w Kostomłotach wesele: Best Western Grand Hotel w Kielcach