Plener Pauliny i Piotra o wschodzie słońca.
Plener ślubny o wschodzie słońca Fotografowanie o wschodzie słońca zwłaszcza latem to masochizm i mówię to naprawdę serio. O 4 rano nie chciałoby mi się wstać na rower, a co dopiero na zdjęcia. Kiedy zaczynasz wchodzić w najlepsze fazy snu po 3 godzinach od położenia się do łóżka, to w tym momencie trzeba się budzić. Bez sensu… Kiedy podjeżdżam po Młodych i widzę te ich spojrzenia, wyrazy twarzy, to w jednej chwili oprócz masochisty staję się sadystą…, bo to ja to zaproponowałem… A to wszystko przez pogodę, bo właśnie w tym jednym jedynym możliwym do zrobienia pleneru dniu od popołudnia do wieczora miało lać, grzmieć i faktycznie tak było. W południe 30 kilka stopni, światło pionowo w dół… robienie zdjęć wtedy też bez sensu. No to wymyśliłem to rano, wczesne rano, a do tego w miejscu, w którym nigdy wcześniej nie fotografowałem… Miejsce takie fajne, ale będący już przed nami wędkarze skutecznie ograniczali zwłaszcza szersze kadry. No i też lekkiej porannej mgiełki nie było… Rozczarowanie w pełni w akompaniamencie ziewania całej naszej trójki. No dobra, tyle narzekań starczy, a czy było coś pozytywnego? No pewnie !!! Paulina i Piotr, to zdecydowanie „No 1” tego poranka, bo zdjęcia same im się robią, wystarczy […]
09 maja 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Wiosenny plener Eweliny i Szymona.
Sony A7 III z obiektywami Canon To był szybki i tak naprawdę pod kilkoma względami specyficzny i wyjątkowy plener. Krótszy niż zwykle, w jednym miejscu praktycznie pod domem, a zdjęcia po raz pierwszy robiłem tylko i wyłącznie Sony A7 III, do którego poprzez konwerter Sigma MC-11 podpinałem moje stare ukochane obiektywy Canon 85/1.2L II i Canon 35/1.4L, które do tej pory skutecznie użytkowałem z lustrzankami Canona. Jakie wrażenia z tego pierwszego razu? Znakomite. Powiem szczerze, że obiektywy te współpracują z Sony genialnie, dużo lepiej niż z lustrzankami Canona. AF jest szybszy, skuteczniejszy, funkcja wykrywania oka czy twarzy działa bardzo dobrze i dokładnie, tak że robienie zdjęć stało się dużo łatwiejsze, pewniejsze i przyjemniejsze. Wszystkie zdjęcia trafione w punkt niezależnie od przysłony, od położenia punktu, czyli oka czy też twarzy, w które celuje AF. A praktycznie wszystkie zdjęcia poniżej są wykonane na przysłonach 1.4-1.6. Gdzieś na pojedynczych zdjęciach przymykałem ją do 2.0. Plener w Kielcach na Wietrzni Tak, Ewelina i Szymon, których reportaż z dnia ślubu publikowałem na blogu nie tak dawno ( http://marcinkowalczyk.com/2019/04/09/listopadowy-slub-eweliny-i-szymona/ ), byli można powiedzieć moimi „królikami doświadczalnymi”, ale za to jakimi !!! Nic a nic nie zmienili się przez te kilka miesięcy od dnia kiedy fotografowałem ich ślub. Znowu mógłbym pisać […]
07 maja 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Sesja narzeczeńska Patrycji i Wiesława.
Sesja narzeczeńska. Od czasu do czasu wykonuję sesje fotograficzne Par, które jeśli są robione w bliższym lub dalszym czasie przed planowanym ślubem, potocznie nazywa się sesjami narzeczeńskimi. Tak więc cóż to jest ta sesja narzeczeńska i po co się ją robi? Czasem przyszła Para Młoda chce mieć po prostu wspólne zdjęcia. Czasem zdjęcia te połączone są z jakimś ich hobby, z miejscami, które lubią, które są dla nich ważne. Ale najczęściej powód zrobienia sesji narzeczeńskiej wiąże się z tym, że zdjęcia w pewien sposób są wykorzystywane w dniu ślubu, np. do zaproszeń ślubnych, dekoracji sali weselnej, stołów, pokazu slajdów czy przede wszystkim prezentu dla rodziców. Sesja narzeczeńska to też tak naprawdę świetny sposób, żeby poznać się, żeby Para poznała mnie, jak fotografuję, jak patrzę,  czego oczekuję i jak wygląda współpraca. Sesja narzeczeńska z końmi. Z Patrycją i Wiesławem w  pewne piątkowe późne popołudnie spotkaliśmy się, żeby zrobić kilka zdjęć, właśnie takich na luzie, w bardzo bliskim sąsiedztwie Kielc. Niby tak blisko, a będąc tam, miało się wrażenie niesamowitej sielanki i spokoju. Piękne otoczenie wzgórz, lasów i pól, a do tego konie, które swobodnie pasły się na łące gospodarstwa agroturystycznego sąsiadów Patrycji. I właśnie tutaj, w takiej cudownej scenerii miała miejsce […]
Późnojesienny plener Kingi i Łukasza.
Jesienny plener ślubny O jak ja lubię jesienne plenery i jesienne zdjęcia. Kocham te żywe kolory, żółcie, czerwienie, brązy. Pięknie kontrastują ze słońcem, błękitnym niebem i z fotografowanymi osobami. Tak naprawdę zeszła jesień była dziwna, mało było opadów, liście nie nabrały takich pięknych barw jak zwykle, a wiele z nich zwyczajnie uschło na drzewach. Co tu dużo mówić, nie bardzo dopisała, ale tak czy siak, zdjęcia, plenery trzeba było robić. Najważniejsze, że Pary, którym robiłem w tym okresie zdjęcia dopisywały mi i to bardzo. Tak jak na przykład Kinga i Łukasz, których miałem wielką przyjemność fotografować w drugiej połowie października. Pogoda, niebo dopisały nam i to bardzo. Było tak ciepło, że bez żadnego dyskomfortu można było chodzić w koszulce z krótkim rękawkiem. Jedynie słońce bardzo mocno raziło, ale na to staraliśmy się znaleźć jakieś rozwiązanie i przeważnie je znajdowaliśmy. Z Kingą i Łukaszem na miejsce pleneru wybraliśmy bardzo spokojne miejsca w pobliżu Kielc i w samych Kielcach, gdzie też tak naprawdę bardzo lubię fotografować. Na plenerze towarzyszył nam Marcin z  Clamar Media, który w międzyczasie nagrywał swoje ujęcia do filmu.  Współpraca układała się super, zresztą jak zawsze kiedy spotykamy się w pracy, a do tego jak zwykle było wesoło, spontanicznie […]
14 Kwi 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Plener Moniki i Szymona.
Po ostatnim wpisie na blogu, gdzie pokazałem reportaż z dnia ślubu Moniki i Szymona, tym razem nadszedł czas na plener, który był trochę nietypowy, bo zaczął się jednego dnia po południu, a skończył innego dnia przy wschodzie słońca. I to były naprawdę fajnie spędzone chwile podczas których było dużo luzu, swobody, śmiechu, gadania, no a w międzyczasie robiliśmy zdjęcia. Zdjęcia takie po mojemu, gdzie chcę jak najładniej pokazać fotografowane osoby, skupić się na nich, na ich twarzach, mimice, uśmiechach i radości. A Monika i Szymon są naprawdę wdzięczną Parą i oprócz tego, że są świetnymi osobami, to do tego bardzo przyjemnie fotografuje się ich.  A jeśli chodzi o zdjęcia, to nie ma ich tu dużo, nie będzie tzw. lania wody, a po prostu są zdjęcia te, które najbardziej wpadły mi w oko, zdjęcia które najbardziej lubię. Wiem, zgodnie z najnowszymi trendami, oczekiwaniami Googla, powinienem teraz rozpisać się konkretnie o miejscach, po pogodzie, sypać linkami, odnośnikami, ale wiecie co? Niech zdjęcia przemówią i opowiedzą same jak było, gdzie byliśmy. Niech pokażą Monikę oraz Szymona, ich miłość i ich radość z bycia ze sobą.
05 Kwi 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Dawid & Marta. Plener ślubny w Budapeszcie.
Ja to mam szczęście do naprawdę fajnych Par. Jedną z nich jest Marta i Dawid, świetni ludzie, zakochani w sobie, zapatrzeni w siebie, ale nie tak smętnie, poważnie, na smutno, a tak radośnie, na luzie. Super sprawa, naprawdę. Świetnie dogadują się, wspierają, uzupełniają i widać na każdym kroku, że cieszy ich przebywanie ze sobą, spędzanie wspólnie czasu i bycie ze sobą. I powiem szczerze, czułem się w ich towarzystwie bardzo swobodnie i komfortowo, a fotografowanie czy to w dniu ślubu czy na plenerze było jednym pasmem śmiechu, luźnej atmosfery i wielu fajnych momentów.   Plener w dniu ślubu.   Tak naprawdę namiastkę zdjęć plenerowych mieliśmy już w dniu ślubu, kiedy w trakcie wesela w Hotelu Patver w Borkowie k/Kielc, Marta i Dawid podeszli do mnie mówiąc, że chcieliby kilka zdjęć we dwójkę, na zewnątrz, tuż obok sali, w której odbywało się przyjęcie. Pogoda sprzyjała, miejsce też, słońce akurat zachodziło, więc warunki były idealne. Na zdjęcia poświęciliśmy kilka minut, a ze wszystkich zrobionych wtedy zdjęć, najbardziej lubię te, takie jakie najbardziej lubię robić, pod słońce, ukochanym obiektywem Canon 85/1.2L II właśnie na maksymalnie otwartej przysłonie.  A co w ogóle myślę o zdjęciach plenerowych w dniu ślubu? Jeśli chodzi o jakieś większe […]
25 Mar 2019 in fotografia ślubna, plener, by
Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część III.
Po części I, gdzie było dłuższe podsumowanie sezonów ślubnych 2017 oraz 2016, a także części II, w której dominowały zdjęcia, nadszedł czas na kolejną porcja zdjęć, tych wybranych i ulubionych. Kolejność jest całkowicie przypadkowa Gorąco zapraszam do obejrzenia 🙂
Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część II.
Po części I, gdzie było dłuższe podsumowanie sezonów ślubnych 2017 oraz 2016, tym razem kolejna porcja zdjęć, tych wybranych i ulubionych. Kolejność jest całkowicie przypadkowa Gorąco zapraszam do obejrzenia 🙂 ,    
08 Kwi 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część I.
Mniej więcej od początku zimy fotografowie ślubni z całej Polski zaczęli podsumowywać zakończony sezon 2017 publikując na blogach, fanpage’ach, stronach swoje prace, pod szumnie brzmiącymi tytułami „Najlepsze zdjęcia ślubne 2017”, „TOP 100 zdjęć ślubnych”, „Najpiękniejsze zdjęcia ślubne 2017”, itp. Z wielkim prawdopodobieństwem jestem przekonany, że to jest prawda, że te pieczołowicie przebrane i wyselekcjonowane zdjęcia to faktycznie ich najlepsze zdjęcie z poprzedniego roku. Chwała im za to, że na tyle dziesiątek tysięcy zdjęć zrobionych nie tyle potrafią wybrać te swoje 100 czy 200 zdjęć, ale odrzucić całą resztę i zaprezentować je zwięźle czy to w klasycznym wpisie czy też w prezentacji. Ja z ręką na sercu przyznaję się, że tego nie potrafię. Dlatego też zamiast „TOP”, zamiast „najlepsze” czy „najpiękniejsze” są po prostu moje ulubione zdjęcia ślubne, które wykonałem w 2017 roku, ale także ich część jest jeszcze z 2016, kiedy po prostu nie zdążyłem zrobić takiego podsumowania. Wiem, są głosy zwłaszcza części fotografów ślubnych, którzy twierdzą, że reportaż z dnia ślubu to max. 200-300 zdjęć, a zdjęcia plenerowe to 20-40 zdjęć. Szczerze, to chciałbym tak podchodzić, robiłbym mniej zdjęć, miałbym mniej pracy, więcej czasu dla siebie. Ale ja zdjęcia robię nie dla własnego widzi mi się, nie dla innych […]
08 Kwi 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Dorota i Patryk.
Są miejsca, które widziały już tysiące Par Młodych, a które lata świetności mają już za sobą. Są miejsca, które nagle stają się bardzo modne i popularne, a inne Pary i fotografów trzeba wymazywać z kadru. Ja uwielbiam te miejsca, uwielbiam robić tam zdjęcia i wcale nie ciągnie mnie na plenery do Islandii, Norwegii, Włoch, Santorini czy choćby w Tatry, a wiecie dlaczego? Bo dla mnie numerem jeden jest Para Młoda, ludzie i to ich staram się pokazać z jak najlepszej strony, to od nich staram się wydobyć  i pokazać ich piękno, uśmiechy i radość bycia ze sobą. I wcale nie jest mi źle, że znowu fotografuję w Kielcach w okolicach Wzgórza Zamkowego. Że znowu z Parą wdrapuję się przed zachodem słońca na górę Miedziankę. Niby miejsca te same, ale zdjęcia za każdym razem są inne i co najważniejsze, dla Pary Młodej są one niepowtarzalne. Dla mnie zresztą też. Z Dorotą i Patrykiem na ich plener ślubny także wybrałem te miejsca, bo byłem przekonany, że będą one do nich bardzo pasować. Nie zawiodłem się, a obydwoje wyglądali niczym modele. Ale to tylko pozory, bo modelami nie są, ale za to świetna z nich Para, przepadają za sobą, uwielbiają być razem i […]
23 Lut 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Kamilla i Lidio.
Kamilla i Lidio, to nie dość że piękna Para, to do tego niesłychanie sympatyczna, otwarta i uczuciowa. Fotografowanie ich było wielką przyjemnością, a czasami miałem wrażenie, że zdjęcia dosłownie same się robią. W dniu ich ślubu wszystko udało się, począwszy od organizacji, przez pogodę, aż po wesele. Goście zarówno Ci z Polski jak i z Włoch nie zawiedli w żadnym momencie. Było mnóstwo radości i dobrej spontanicznej zabawy. Czego można chcieć więcej? ceremonia ślubu: Kościół na Karczówce w Kielcach wesele: Hotel Dworek Binkowski Kielcach
Iza i Przemek.
Po pokazanej sesji narzeczeńskiej, dzisiaj obszerny wpis ze ślubu, wesela oraz pleneru Izy i Przemka, fantastycznej Pary, która jest ze sobą od zawsze. Od pierwszej chwili bardzo ich polubiłem za luz, optymizm, serdeczność, uśmiech? i tak można by wymieniać dość długo.  Co tu dużo pisać, Para kapitalna, goście świetni, więc mogło być tylko dobrze. I było. A jak było, można zobaczyć poniżej. ceremonia ślubu: Kościół garnizonowy w Kielcach wesele: Hotel Kameralny w Kielcach
Olga i Marek.
Tym razem głównymi bohaterami sesji plenerowej są Olga i Marek. I powiem szczerze, że to tacy ludzie, z którymi miałem spory problem, a dokładnie może nie z nimi, a z selekcją zdjęć, bo praktycznie na każdym zdjęciu wyglądali świetnie. Problem rozwiązała Olga, która pomogła mi w selekcji. A sam plener? zdjęcia niemalże same się robiły, choć nie do końca w tych miejscach, które były zaplanowane, a to przez pogodę, a to przez inne okoliczności. Ale z taką Parą to nie ważne gdzie się robi zdjęcia, bo oni i tak zdominują każdą miejscówkę. A jaki był efekt pleneru, można zobaczyć poniżej:
21 Kwi 2017 in fotografia ślubna, plener, by