Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część III.
Po części I, gdzie było dłuższe podsumowanie sezonów ślubnych 2017 oraz 2016, a także części II, w której dominowały zdjęcia, nadszedł czas na kolejną porcja zdjęć, tych wybranych i ulubionych. Kolejność jest całkowicie przypadkowa Gorąco zapraszam do obejrzenia 🙂
Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część II.
Po części I, gdzie było dłuższe podsumowanie sezonów ślubnych 2017 oraz 2016, tym razem kolejna porcja zdjęć, tych wybranych i ulubionych. Kolejność jest całkowicie przypadkowa Gorąco zapraszam do obejrzenia 🙂 ,    
08 Kwi 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Moje ulubione zdjęcia ślubne 2016-2017, część I.
Mniej więcej od początku zimy fotografowie ślubni z całej Polski zaczęli podsumowywać zakończony sezon 2017 publikując na blogach, fanpage’ach, stronach swoje prace, pod szumnie brzmiącymi tytułami „Najlepsze zdjęcia ślubne 2017”, „TOP 100 zdjęć ślubnych”, „Najpiękniejsze zdjęcia ślubne 2017”, itp. Z wielkim prawdopodobieństwem jestem przekonany, że to jest prawda, że te pieczołowicie przebrane i wyselekcjonowane zdjęcia to faktycznie ich najlepsze zdjęcie z poprzedniego roku. Chwała im za to, że na tyle dziesiątek tysięcy zdjęć zrobionych nie tyle potrafią wybrać te swoje 100 czy 200 zdjęć, ale odrzucić całą resztę i zaprezentować je zwięźle czy to w klasycznym wpisie czy też w prezentacji. Ja z ręką na sercu przyznaję się, że tego nie potrafię. Dlatego też zamiast „TOP”, zamiast „najlepsze” czy „najpiękniejsze” są po prostu moje ulubione zdjęcia ślubne, które wykonałem w 2017 roku, ale także ich część jest jeszcze z 2016, kiedy po prostu nie zdążyłem zrobić takiego podsumowania. Wiem, są głosy zwłaszcza części fotografów ślubnych, którzy twierdzą, że reportaż z dnia ślubu to max. 200-300 zdjęć, a zdjęcia plenerowe to 20-40 zdjęć. Szczerze, to chciałbym tak podchodzić, robiłbym mniej zdjęć, miałbym mniej pracy, więcej czasu dla siebie. Ale ja zdjęcia robię nie dla własnego widzi mi się, nie dla innych […]
08 Kwi 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Martyna i Łukasz.
Czasami tak się zdarza, że na konkretne wesele czeka się z niecierpliwością i podekscytowaniem, bo wiadomo, że wszystko uda się na 110%. Para Młoda doskonale znana, bardzo wielu gości także i człowiek w tym towarzystwie niby jest w pracy, ale tak naprawdę czuje się jak pomiędzy swoimi. Tak było też w tym dniu, kiedy Martyna i Łukasz powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. O Martynie i Łukaszu mogę napisać tylko i wyłącznie pozytywne słowa. Mieszkają sobie w pięknym miejscu prawie na końcu świata, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to jakimi są ludźmi, a są niezwykle dobrzy, mili, sympatyczni, otwarci, a do tego potrafią naprawdę fajnie i na luzie bawić się. Podobnie ich goście, których część stanowiły moje byłe Pary, a także osoby znane mi z kilku innych wesel. Ta mieszanka dawała gwarancję ekstra imprezy, dobrego humoru i bardzo pozytywnej atmosfery. I tak właśnie było. A jak było, niech pokażą to zdjęcia. Jak zwykle na pierwszym miejscu będzie radość, uśmiech i dobra zabawa poprzeplatane zdjęciami jakie zwykle robię. ceremonia ślubu: Kościół św. Karola Boromeusza w Kielcach – klasztor na Karczówce przyjęcie weselne: Best Western Grand Hotel w Kielcach – sala Hyperion światło: Strefa Światła + DJ Arek Wilk muzyka: DJ Arek […]
Dorota i Patryk.
Są miejsca, które widziały już tysiące Par Młodych, a które lata świetności mają już za sobą. Są miejsca, które nagle stają się bardzo modne i popularne, a inne Pary i fotografów trzeba wymazywać z kadru. Ja uwielbiam te miejsca, uwielbiam robić tam zdjęcia i wcale nie ciągnie mnie na plenery do Islandii, Norwegii, Włoch, Santorini czy choćby w Tatry, a wiecie dlaczego? Bo dla mnie numerem jeden jest Para Młoda, ludzie i to ich staram się pokazać z jak najlepszej strony, to od nich staram się wydobyć  i pokazać ich piękno, uśmiechy i radość bycia ze sobą. I wcale nie jest mi źle, że znowu fotografuję w Kielcach w okolicach Wzgórza Zamkowego. Że znowu z Parą wdrapuję się przed zachodem słońca na górę Miedziankę. Niby miejsca te same, ale zdjęcia za każdym razem są inne i co najważniejsze, dla Pary Młodej są one niepowtarzalne. Dla mnie zresztą też. Z Dorotą i Patrykiem na ich plener ślubny także wybrałem te miejsca, bo byłem przekonany, że będą one do nich bardzo pasować. Nie zawiodłem się, a obydwoje wyglądali niczym modele. Ale to tylko pozory, bo modelami nie są, ale za to świetna z nich Para, przepadają za sobą, uwielbiają być razem i […]
23 Lut 2018 in fotografia ślubna, plener, by
Ola i Ignacio.
Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, to miejsce w którym jeden jedyny raz byłem w szkole podstawowej na wycieczce, z której teraz tak naprawdę niewiele pamiętam. A od kiedy zacząłem zajmować się fotografią ślubną, to skutecznie unikałem tego miejsca jak ognia, tak naprawdę kierując się bardziej uprzedzeniami i opiniami osób robiących tu plenery ślubne. Aż nadeszła pewna lipcowa sobota, kiedy właśnie tutaj na terenie skansenu, Ola i Ignacio zorganizowali zarówno ceremonię ślubu jak i przyjęcie weselne. A ponieważ właśnie mi powierzyli fotografowanie Ich dnia ślubu, więc nie mogło być już żadnych wymówek i trzeba było podołać wyzwaniu. Po przekroczeniu bramy wejściowej przed moimi oczami ukazał się zupełnie inny świat niż ten otaczający mnie każdego dnia. Nagle zrobiło się sielsko, spokojnie, bardzo przyjemnie, a do tego miało się wrażenie, że czas bardzo spowolnił swój bieg. To było coś pięknego i niesamowitego w porównaniu do codziennej gonitwy z czasem. Każdą chwilą starałem się ładować akumulatory ciesząc się każdym krokiem, każdym spojrzeniem na wszystko co mnie tu otaczało. O jaki ja byłem głupi uprzedzając się tak do naszego skansenu. Przed spotkaniem z Młodymi, którzy tak naprawdę nawet nie wiedziałem jak wyglądają, odwiedziłem restaurację, w której będzie miało miejsce przyjęcie weselne i tutaj nastąpił kolejny […]
Kamilla i Lidio.
Kamilla i Lidio, to nie dość że piękna Para, to do tego niesłychanie sympatyczna, otwarta i uczuciowa. Fotografowanie ich było wielką przyjemnością, a czasami miałem wrażenie, że zdjęcia dosłownie same się robią. W dniu ich ślubu wszystko udało się, począwszy od organizacji, przez pogodę, aż po wesele. Goście zarówno Ci z Polski jak i z Włoch nie zawiedli w żadnym momencie. Było mnóstwo radości i dobrej spontanicznej zabawy. Czego można chcieć więcej? ceremonia ślubu: Kościół na Karczówce w Kielcach wesele: Hotel Dworek Binkowski Kielcach
Iza i Przemek.
Po pokazanej sesji narzeczeńskiej, dzisiaj obszerny wpis ze ślubu, wesela oraz pleneru Izy i Przemka, fantastycznej Pary, która jest ze sobą od zawsze. Od pierwszej chwili bardzo ich polubiłem za luz, optymizm, serdeczność, uśmiech… i tak można by wymieniać dość długo.  Co tu dużo pisać, Para kapitalna, goście świetni, więc mogło być tylko dobrze. I było. A jak było, można zobaczyć poniżej. ceremonia ślubu: Kościół garnizonowy w Kielcach wesele: Hotel Kameralny w Kielcach
Iza i Przemek.
Co tu dużo mówić, Iza i Przemek są fantastyczną Parą, która jest ze sobą od zawsze. Od pierwszej chwili bardzo ich polubiłem za luz, optymizm, serdeczność, uśmiech… i tak można by wymieniać dość długo. Okazało się też, że świetnie się ich fotografuje o czym przekonałem się na sesji narzeczeńskiej, na którą umówiliśmy się jesienią, kiedy w większości miejsc już opadły liście. Ale udało nam się znaleźć jeszcze trochę jesiennych kolorów i to w samym centrum Kielc. Pogoda dopisała, Iza z Przemkiem jeszcze bardziej, a efekty można zobaczyć poniżej.
Olga i Marek.
Tym razem głównymi bohaterami sesji plenerowej są Olga i Marek. I powiem szczerze, że to tacy ludzie, z którymi miałem spory problem, a dokładnie może nie z nimi, a z selekcją zdjęć, bo praktycznie na każdym zdjęciu wyglądali świetnie. Problem rozwiązała Olga, która pomogła mi w selekcji. A sam plener… zdjęcia niemalże same się robiły, choć nie do końca w tych miejscach, które były zaplanowane, a to przez pogodę, a to przez inne okoliczności. Ale z taką Parą to nie ważne gdzie się robi zdjęcia, bo oni i tak zdominują każdą miejscówkę. A jaki był efekt pleneru, można zobaczyć poniżej:
21 Kwi 2017 in fotografia ślubna, plener, by
Agnieszka i Kevin.
Ceremonia ślubu Agnieszki i Kevina miała odbyć się w plenerze nad brzegiem zalewu przy kompleksie Mexicana w Chlewiskach. Niestety przechodzące gwałtowne ulewy w ostatniej chwili zniweczyły te plany i po krótkiej ceremonii wewnątrz restauracji nadszedł czas na wesele… szalone, radosne i bardzo spontaniczne wesele. To było coś niesamowitego, bo od samego początku do końca mojego pobytu trwała kapitalna zabawa zarówno za stołami jak i na parkiecie. Mnóstwo dobrej zabawy, spontaniczności i radości zafundowali Młodzi oraz goście, a zwłaszcza kilkunastoosobowa grupa zarówno Polaków jak i Francuzów. Mogę powiedzieć, że to był taki Dream Team gości weselnych. Ciągle się coś działo, nikt nie uciekał od obiektywu i nawet przez sekundę nie było nudy. O super oprawę muzyczną i prowadzenie wesela zadbał DJ Arek Wilk, a salę oświetlił Mateusz z Wedding Light, co po pierwsze nadało efektownego klimatu na weselu, a przez to i na zdjęciach. Kilka dni po szalonym weselu zrobiliśmy zdjęcia plenerowe w bezpośrednim sąsiedztwie sali weselnej na powierzchni może 30 x 30 metrów, a które trwały 1,5 godziny. Powiem szczerze, że zarówno czas jak i miejsce były całkowicie wystarczające, żeby zrobić zdjęcia, które bardzo lubię, a z których wiele trafiło do mojej kategorii ulubionych pokazujących przede wszystkim Parę Młodą. Ponieważ z Agą i Kevinem […]
Asia i Tomek.
Zawsze kusiło mnie, żeby kiedyś przedstawić reportaż ze ślubu składający się wyłącznie z czarno-białych zdjęć. Mimo, że wśród oddawanych zdjęć, czarno-białe to zdecydowana mniejszość, nie mniej jednak mam do nich wielki sentyment, uwielbiam je i w sumie te moje ulubione klatki są bardzo często właśnie obrabiane w ten sposób. Moim zdaniem dokładniej pokazują złapaną chwile, emocje, można bardziej skupić się na twarzach, na gestach, emocjach. Zdjęcie takie często też ukrywa niekorzystne światło, kolorystykę i wystrój miejsca, w którym się fotografuje. Pokazanie reportażu z dnia ślubu jedynie w postaci czarno-białych zdjęć w końcu się ziściło. Wybór padł na niedawny ślub Asi i Tomka, fantastycznej Pary, z którą po pierwsze świetnie się współpracowało, po drugie Młodzi bardzo lubią zdjęcia czarno-białe, a po trzecie w ten sposób obrobiłem stosunkowo dużo zdjęć z ich dnia ślubu. Oczywiście nie do każdego zdjęcia pokazanego w poniższym reportażu pasuje czarno-biała tonacja, część zdjęć tak naprawdę lepiej wygląda w kolorze, ale zgodnie z założeniami wszystkie tutaj są czarno-białe, a w rzeczywistości większość z nich i tak ma swoją drugą wersję w kolorze. Tak, że zapraszam na ślubne Black & White z Asią i Tomkiem. ceremonia ślubu: Kościół Św. Józefa Robotnika w Kielcach wesele: Hotel Paradiso w Suchedniowie
Magda i Tomek.
Reportaż z dnia ślubu Magdy i Tomka to taki „must have”, miał pojawić się już dawno, ale z racji niekończącej się pracy „na już” i „na wczoraj” wpis zawisł w próżni, zresztą jak i cały blog. W końcu nadrabiam zaległości i oto Oni, piękni, super fajni i sympatyczni, a do tego ślub i wesele w jednych z najpiękniejszych miejsc w Kielcach. Całość dopełniła świetna ekipa. Make-up Magdy wykonała Agnieszka Słowińska, współpraca z filmowcami z CK-Studio układała się bardzo dobrze, a scenografia świetlna wykonana przez Strefę Światła była jak zwykle na najwyższym poziomie. ceremonia ślubu: Bazylika katedralna w Kielcach wesele: Hotel Binkowski w Kielcach
Edyta i Adam.
W tym reportażu nie znajdziecie wydumanej fabuły i opowiadania historii dnia, nostalgii, tajemniczości, niedopowiedzeń. Nie znajdziecie także dziesiątek zdjęć o niczym, które ponoć tworzą nastrój, a które są wplecione pomiędzy konkretne zdjęcia. Nie ma tu także obróbki a’la klisza. Znajdziecie za to zdjęcie fantastycznych ludzi, spontanicznych, pełnych radości, uśmiechu, pozytywnie nastawionych do życia. Ludzi którzy cieszą się, że są tu i teraz i którzy potrafią świetnie bawić się. Ludzi, którzy chociażby podczas składania życzeń są pełni uśmiechu i energii, podczas tańca nie tańczą z poważnymi i obojętnymi minami, a żyją tym tańcem i cieszą się nim. Ludzi, którzy siedząc przy stołach nie są znudzeni, posępni, sztuczni, ludzi którzy na widok aparatu nie sztywnieją lub odwracają się. Dla mnie właśnie to jest najważniejsze, ludzie, ich radość, emocje, zatrzymanie w kadrze tych momentów i pokazanie ich z jak najlepszej strony. Zdjęć jest dużo, ale tak naprawdę żal mi było już dalej odrzucać, a z drugiej strony i tak pominąłem bardzo wiele zdjęć, które także emanowały radością i na pewno nie są słabsze od tych pokazanych. Tak, że zapraszam do obejrzenia reportażu pełnego uśmiechu, radości i spontanicznej zabawy ze ślubu i wesela Edyty i Adama: ceremonia ślubu: Parafia pw. Wszystkich Świętych w Brzezinach wesele: […]
Aga i Steven.
Nowa strona www ruszyła, fanpage na FB także, nadszedł więc czas na rozruszanie, a właściwie to wystartowanie z nowym blogiem. Zacznę więc od reportażu z dnia ślubu fantastycznej Pary Agi i Stevena. Praca z nimi to była sama przyjemność. Uśmiech, dobry humor, serdeczność, swoboda i naturalny luz, a do tego emocje… więcej chyba nie można dostać. Okazało się, że można, ponieważ wszystko było perfekcyjnie zorganizowane, przygotowane i dograne za sprawą Perfect Moments. Ogromne wrażenie wywarła sala weselna, a zwłaszcza połączenie dekoracji, kwiatów, detali z fantastycznym oświetleniem przygotowanym przez Strefę Światła. Cóż tu więcej mówić? To po prostu trzeba zobaczyć, do czego serdecznie zapraszam. ceremonia ślubu: Parafia Rzymskokatolicka p.w. św. Andrzeja Boboli w Kostomłotach wesele: Best Western Grand Hotel w Kielcach