Plenerowy ślub humanistyczny Aliny i Grzegorza w Kuźni Smaków w Tokarni.

 

Ślub humanistyczny. Powiem szczerze, że gdy dowiedziałem się, że Alina i Grzegorz biorą ślub humanistyczny, to z nieukrywaną ciekawością zajrzałem w czeluści internetu, żeby jak najwięcej dowiedzieć się o nim i przygotować się do jego fotografowania.

Tak więc żeby zdefiniować czym jest Ślub humanistyczny, posłużę się tutaj opisem stworzonym przez osoby, które organizują takie śluby, które są Mistrzami Ceremonii, które chyba najlepiej znają ich specyfikę, które m.in. prowadziły ceremonię ślubu Aliny i Grzegorza, tj. https://www.facebook.com/Humanistyczny/ , a tekst pochodzi z ich strony www.slubhumanistyczny.com.

„Ślub humanistyczny stanowi doskonałą alternatywę dla osób, które z określonych przyczyn nie mogą lub nie chcą zawrzeć ślubu kościelnego. Oznacza poszukiwanie oryginalności i wyjątkowości w trakcie ceremonii ślubnej. Może sprawdzić się także wtedy, gdy para będzie chciała zindywidualizować uroczystość ślubną w USC i przenieść ją w plener. Jest wówczas możliwość połączenia ślubu cywilnego i humanistycznego podczas jednej uroczystości. Nie ma także przeszkód by ślub humanistyczny wzięli rozwodnicy lub osoby tej samej płci. Najważniejszą rolę odgrywa tutaj sama Para Młoda, jej potrzeby, wartości, uczucia i chęć bycia razem.

Scenariusz ceremonii jest całkowicie spersonalizowany i dostosowany do życzeń zakochanych. Może przybrać formę bardziej lub mniej oficjalną. Kluczowe są przede wszystkim teksty przysiąg i treści które będą sobie ślubować przyszli małżonkowie. To na Państwie Młodych koncentruje się tego dnia cała uwaga, jednak podkreślona przemyślanym i zaplanowanym prowadzeniem przez mistrza ceremonii. Ślub humanistyczny oznacza dojrzałe podejście do idei partnerstwa oraz szczera chęć założenia trwałej i szczęśliwej rodziny. Miejsce uroczystości wybierane jest według własnych oczekiwań. Największą popularnością cieszą się śluby w plenerze, w pięknych okolicznościach przyrody. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie by zdecydować się na uroczystość w stylu bardziej tradycyjnym, w przystosowanej do tego sali czy obiekcie.

Idea ślubów humanistycznych jest stara jak świat, ale w obecnej formie przybyła do Polski kilkanaście lat temu z Zachodu. Ceremonie nawiązują do światopoglądu humanistów, dla których najważniejszy jest człowiek sam w sobie, jako jednostka. Każdy człowiek jest inny i niepowtarzalny, wyróżnia się osobowością i charakterem dlatego też każdego należy traktować indywidualnie i wyjątkowo.

Właśnie z tego powodu ślub humanistyczny nie jest stereotypowy i szablonowy. Para Młoda podczas zaślubin jest w samym centrum zainteresowania, zaś o scenariuszu ceremonii, jej przebiegu oraz treści przysięgi decydują sami przyszli małżonkowie. To zawsze bardzo wzruszające i niezwykłe chwile, treści przysięgi najczęściej zawierają osobiste wyznania czy symbole, zrozumiałe wyłącznie dla nowożeńców. Daleko im do standardowych formułek znanych z USC czy kościoła. Każdy człowiek i każda para jest inna, w inny sposób pojmuje miłość i ma za sobą inne doświadczenia życiowe. Ta właśnie wyjątkowość sprawia ze ceremonia ślubna jest niepowtarzalna oraz jedyna w swoim rodzaju.

W Polsce śluby humanistyczne nie mają na chwilę obecną statusu prawnego, mają wymiar bardziej symboliczny. Oznacza to, że na razie pomimo urządzenia wymarzonej ceremonii ślubnej można wedle własnego uznania jednocześnie zarejestrować związek, w USC aby nabrał mocy prawnej.”

Tyle teorii, a jak taki ślub humanistyczny wyglądał w praktyce? Powiem szczerze, że wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie ze względu na nastrój, klimat, wypowiadane słowa, bardzo naturalną i swobodną atmosferę. Czuć było, że nie jest to urzędowa czy kościelna formalność, a coś prawdziwego, naturalnego i osobistego. Pierwszy raz fotografowałem i jednocześnie uczestniczyłem w takiej ceremonii i powiem szczerze, że chciałbym być świadkiem i móc fotografować dużo więcej ślubów humanistycznych.

Czyli już wiadomo co nieco o ślubie humanistycznym, a co mogę powiedzieć więcej o dniu ślubu Aliny i Grzegorza. To była niewielka, kameralna polsko-ukraińska uroczystość, w której uczestniczyli najbliższa rodzina oraz grupka znajomych Pary Młodej. A ja swoją pracę rozpocząłem od przyjazdu na miejsce kilkadziesiąt minut przed ceremonią ślubu plenerowego, która wraz z weselem odbywało się w bardzo klimatycznej restauracji „Kuźnia smaków” w Tokarni koło Kielc, tuż przy Muzeum Wsi Kieleckiej. Na początku z wielką przyjemnością zrobiłem kilka zdjęć miejsca ceremonii znajdującego się na zewnątrz, z tyłu restauracji, a także zdjęcia pięknych wnętrz restauracji, które wraz z miejscem ceremonii były skromnie, ale cudownie i ze smakiem udekorowane przez Kwiaciarnię Anna. Powoli zaczęli też zjeżdżać się zaproszeni goście. Na miejscu pojawił się Pan Młody Grzegorz, a wkrótce na miejsce także dojechała Panna Młoda Alina.

Nadszedł moment ceremonii. Wszyscy goście zajęli miejsca, Grzegorz czekał na Alinę już na miejscu, a ona, piękna, uśmiechnięta, w akompaniamencie muzyki pomiędzy, gośćmi podeszła do niego i zajęli swoje miejsca. Ślub w plenerze ma swój ogromny urok. Piękna i ciekawa sceneria skansenu, przestrzeń, swoboda, ależ to wszystko ma niepowtarzalny klimat. Niby ślub humanistyczny przypomina trochę ślub cywilny, ale jest od niego o wiele piękniejszy, bardziej emocjonalny, ciekawszy. Sposób prowadzenia przez Mistrza Ceremonii Jacka, czytane teksty, wiersze, indywidualna przysięga i piękne słowa, wywołały u niejednej osoby czasem łzy wzruszenia, a czasem uśmiech i radość. Przysięga, założenie sobie obrączek, podpisanie symbolicznego dokumentu i… czas na życzenia, obiad i wesele. Obsługę muzyczną zarówno ślubu jak i wesela prowadził DJ Piotr Węzigowski i jak zwykle robił to na świetnym poziomie. Mimo, że impreza była kameralna, ilość gości niewielka, to zabawa i atmosfera na parkiecie była kapitalna. Tańce i zabawa królowały przez cały czas, a na parkiecie przede wszystkim rządziła Alina oraz młodsze grono gości. Wielkie brawa dla Was, bo daliście świetnie radę.

I na koniec kilka słów podsumowania.

Ślub humanistyczny. Przekonał mnie bardzo i jest świetną formą połączenia emocjonalnego, zaskakującego, osobistego, pełnego partnerstwa, miłości i uczuć wydarzenia, które później można formalnie zalegalizować w USC.

Ślub w plenerze, ślub plenerowy. Ech, tutaj to żeby tylko pogoda dopisała. A jeśli dopisze, tzn. nie będzie padało, wiatr nie będzie zrywał wszystkiego co napotka na swojej drodze, to jest to to dużo piękniejszy, dużo ciekawszy i efektowniejszy ślub niż ceremonia w zwykle nieciekawych murach USC czy sporej części kościołów. Jeśli tylko chce się, da się załatwić, to czemu nie.

Wesele w restauracji „Kuźnia smaków” w Tokarni koło Kielc.

Restauracja mieści się przy samym skansenie Muzeum Wsi Kieleckiej i swoimi wnętrzami troszkę nawiązuje stylem do otoczenia, ale jest jednocześnie elegancka, stylowa i ma naprawdę fajny klimat. Mimo, że sala taneczna i część ze stołami oddalone są od siebie korytarzem, to w przypadku żadnego z trzech wesel, na których tam fotografowałem nie stanowiło to żadnej przeszkody. Plusem jest na pewno świetne jedzenie, dodatki i stoły.

A jeśli ktoś myśli o ślubie plenerowym, to czy na terenie skansenu czy tutaj, na wielkim tarasie na tyłach restauracji spokojnie, wygodnie i bez żadnych problemów można taką uroczystość zorganizować, tak jak zrobili to Alina i Grzegorz.

Kwiaciarnia Anna. Bardzo lubię współpracować z Anią. Robi piękne bukiety, śliczne i efektowne dekoracje, które świetnie komponują się z wnętrzami, klimatem miejsca i bardzo pozytywnie wpływają na zdjęcia.

DJ Piotr Węzigowski. Z Piotrkiem znamy się już wiele lat i bardzo lubię z nim pracować. Na weselach z nim zawsze „dzieje się”, a na parkiecie jest gęsto i radośnie. Minusem tego jest to, że spust migawki dosłownie pali się od robionych zdjęć, a potem i pracy jest dużo więcej 😉 Ale co tam, radość z atmosfery, świetnych ludzi i fajnych sytuacji wpadających w kadr jest dla mnie bezcenna 🙂 Wielki plus dla Piotra za umiejętność obsługi swoich świateł i fajne dogadywanie się co do sposobu używania ich. A wspominam o tym, bo niestety nie wszyscy DJ czy zespoły posiadający swoje oświetlenie potrafią je obsługiwać.

Mistrz Ceremonii Jacek z Ślub humanistyczny. Nie mam porównania z innymi, ale podobało mi się co robił, co mówił i to jak prowadził ceremonię. A do tego bardzo sympatyczny i kontaktowy gość.

I to chyba byłoby na tyle, więc zapraszam do obejrzenia reportażu ze ślubu Aliny i Grzegorza.

 

 

 

Sorry, the comment form is closed at this time.