Późnojesienny plener Kingi i Łukasza.

Jesienny plener ślubny

O jak ja lubię jesienne plenery i jesienne zdjęcia. Kocham te żywe kolory, żółcie, czerwienie, brązy. Pięknie kontrastują ze słońcem, błękitnym niebem i z fotografowanymi osobami. Tak naprawdę zeszła jesień była dziwna, mało było opadów, liście nie nabrały takich pięknych barw jak zwykle, a wiele z nich zwyczajnie uschło na drzewach. Co tu dużo mówić, nie bardzo dopisała, ale tak czy siak, zdjęcia, plenery trzeba było robić. Najważniejsze, że Pary, którym robiłem w tym okresie zdjęcia dopisywały mi i to bardzo.

Tak jak na przykład Kinga i Łukasz, których miałem wielką przyjemność fotografować w drugiej połowie października. Pogoda, niebo dopisały nam i to bardzo. Było tak ciepło, że bez żadnego dyskomfortu można było chodzić w koszulce z krótkim rękawkiem. Jedynie słońce bardzo mocno raziło, ale na to staraliśmy się znaleźć jakieś rozwiązanie i przeważnie je znajdowaliśmy. Z Kingą i Łukaszem na miejsce pleneru wybraliśmy bardzo spokojne miejsca w pobliżu Kielc i w samych Kielcach, gdzie też tak naprawdę bardzo lubię fotografować. Na plenerze towarzyszył nam Marcin z  Clamar Media, który w międzyczasie nagrywał swoje ujęcia do filmu.  Współpraca układała się super, zresztą jak zawsze kiedy spotykamy się w pracy, a do tego jak zwykle było wesoło, spontanicznie i wszystko było robione w przyjemnej i przyjaznej atmosferze. Cisza, spokój dookoła, tylko My i nikogo innego, piękna pogoda, piękna Para, nic tylko fotografować. Właśnie, Kinga i Łukasz to naprawdę piękna, bardzo fotogeniczna i bardzo sympatyczna Para, a ja jak to zwykle mam w zwyczaju, staram się ze wszystkich sił, żeby fotografowane osoby pokazywać jak najładniej i jak najatrakcyjniej. Tak też było w przypadku Kingi i Łukasza i wiem, wymęczyłem ich bardzo, pewnie mieli mnie dość, mieli dosyć zdjęć, ale… skoro to ja robiłem zdjęcia, to musiało być po mojemu i udało się 🙂

Zapraszam więc do obejrzenia zdjęć stanowiących przekrój tego pleneru. Nie będzie tu opowiadania o plenerze, przerywników w postaci zdjęć o niczym, a będą konkrety, będą zdjęcia Kingi i Łukasza, te które najbardziej lubię i które po ciężkich wyborach najbardziej wpadły mi w oko.









Sorry, the comment form is closed at this time.