Piękny ślub oraz niesamowite wesele Patrycji i Mateusza w Ostrowcu Świętokrzyskim.

To był zwariowany, piękny majowy dzień. Kilka pilnych spraw do załatwienia przed wyjazdem do Ostrowca Św., potem bardzo szybki przejazd i jestem gotowy do fotografowania dnia ślubu niesamowitej Pary, Patrycji i Mateusza. Wg umowy miałem zaczynać od błogosławieństwa, ale ponieważ byłem trochę wcześniej udało mi się zrobić też kilka zdjęć z ostatnich przygotowań Patrycji. O jak ona pięknie i elegancko wyglądała !!!.  Ależ była wesoła atmosfera w domu Patrycji. Świetni ludzie, luz, dobry humor, brak stresu, świetna ekipa filmowców Prestige Studio, ta praca była prawdziwą przyjemnością, choć dzień wraz z upływem czasu dostarczał coraz więcej pozytywnych niespodzianek.

Pierwszą z nich był Mateusz i Ich samochód, którym jechali do ślubu. Mateusz jest strażakiem i nie dość, że do ślubu szedł w mundurze galowym, to ich samochód również był pojazdem Straży Pożarnej. Po przyjeździe do Patrycji niemalże od razu udał się do ogrodu, gdzie czekał na Patrycję i gdzie miał miejsce tzw. First look, gdzie Młodzi pierwszy raz zobaczyli się w dniu Ich ślubu. O jakże inne wrażenie jest, kiedy odbywa się to np. w takim miejscu, a nie w w ciasnym przedpokoju czy pokoju pełnym rodziny i gości. Wtedy miło nie tylko fotografuje się, ale także obserwuje się ten piękny moment.

Następnie przysięga, kilka zdjęć grupowych, m.in z rodzicami i można ruszać do kościoła. Tutaj kolejna pozytywna niespodzianka, a mianowicie ceremonia ślubu miała miejsce w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Saletyńskiej w Ostrowcu Św., kościele przepięknym, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Do tego oczekiwanie Mateusza przed ołtarzem na Patrycję, którą wprowadzał jej tata. Szpaler strażaków w mundurach galowych, pięknie odprawiona msza i udzielony ślub no i najważniejsi, Patrycja i Mateusz, pełni emocji, śmiechu, pozytywnego nastawienia, pięknie wyglądający… tak chciałoby się, żeby zawsze było.

Po wyjściu z kościoła i życzeniach w jego pobliżu, wszyscy udaliśmy się do Hotel Red w Ostrowcu Św., gdzie miało mieć miejsce przyjęcie weselne. Bodajże rok czy dwa lata wcześniej miałem przyjemność fotografować wesele w tym hotelu i pamiętam, że wszystko, warunki, światło, wystrój, detale były wtedy bardzo na tak i praca tam była bardzo przyjemna. Więc pełny pozytywnych wspomnień wszedłem na salę, a tu… wszystko zupełnie inaczej. Inaczej wyglądają stoły, miejsce do tańczenia też zostało przeniesione gdzie indziej. Mała konsternacja, trochę szybkich zdjęć i biegnę na zewnątrz, bo właśnie podjeżdża Para Młoda.  Swoją drogą mimo, że rozstawienie i układ miejsc był w hotelu zupełnie inny niż poprzednio, to tak naprawdę nie miało żadnego znaczenia, bo fotografowało mi się wyśmienicie.

Kolejny standard, przywitanie przez rodziców chlebem i solą, wejście na salę, trochę zdjęć i obiad. W tym czasie próbne zdjęcia, testy oświetlenia i zapoznanie się z zespołem muzycznym Altess z Lublina. Przy nich muszę się zatrzymać i bardzo gorąco pochwalić i zarekomendować. Po pierwsze, pod moim kątem, mają dużo świateł scenicznych, czym sprawili, że sala do tańczenia wyglądała efektownie i świetnie robiło się zdjęcia w każdym kierunku. Brawo, brawo, brawo, bo niestety spotykam się z wieloma zespołami, którzy nie mają oświetlenia, albo mają minimalne oświetlające głównie siebie samych. Drugim wielkim plusem jest ich jakość. Jakość nagłośnienia, wokali, grania, repertuaru. Para Młoda i goście bawili się świetnie zarówno na parkiecie jak i przy stołach. Super fajnie fotografuje się kiedy tak jest, a do tego słuchanie wykonywanych przez nich utworów sprawia dużo przyjemności. I po trzecie. Są naprawdę świetnymi, wesołymi i takimi normalnymi ludźmi. Mam wielką nadzieję, że jeszcze spotkam ich na swojej drodze.

Wesele zaczyna się i kolejna niespodzianka, pierwszy taniec. To nie był przytulaniec, żaden standard, przebój, a wesoła, rytmiczna piosenka o strażakach !!! Patrycja i Mateusz rozwalili parkiet, tańczyli mega emocjonalnie, radośnie, żywiołowo i tym wykonaniem zrobili niesamowity podkład do dalszej zabawy. A samo wesele? Powiem tyle, że działo się, było mnóstwo energii, dobrej zabawy, śmiesznych momentów. Jedynie nie było nudy i posępnych min, ale to akurat dobrze. Było to co uwielbiam fotografować, ludzi, ich radość, ich emocje, dobrą zabawę i mnóstwo fajnych sytuacji. A wszystko tak wyglądało moimi oczami i zdjęciami, które zrobiłem w tym dniu, choć tutaj, to w sumie jedynie fragment całości. Więc, żeby nie zanudzać, zapraszam do obejrzenia zdjęć z dnia ślubu Patrycji i Mateusza:

ceremonia ślubu: Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Saletyńskiej w Ostrowcu Św.

przyjęcie weselne: Hotel Red w Ostrowcu Św.

muzyka: Zespół muzyczny Altess

video: Prestige Studio

Sorry, the comment form is closed at this time.