Ślub plenerowy Pauliny i Loco.

Tak prawdę mówiąc, to sam nie wiem czemu zapomniałem pokazać na blogu część materiałów z zeszłego sezonu, w tym piękny dzień ślubu Pauliny i Loco. Prawdopodobnie przez notoryczny brak czasu i pracę przy bieżących zdjęciach. No ale dzisiaj zróbmy mały powrót do niedalekiej przeszłości, do ubiegłorocznego czerwca, kiedy to Paulina i Loco powiedzieli sobie „tak”.

Paulina i Loco na co dzień mieszkają w Australii, więc praktycznie wszystkie sprawy związane ze swoim ślubem zmuszeni byli załatwiać drogą internetową i szczerze mówiąc udało im się to i to bardzo. Duża zasługa w tym była Agencji ślubnej „Spinki”, której koordynatorki przygotowały i dopięły wszystko na ostatni guzik. Sama ceremonia ślubu była w pewnym sensie wyjątkowa i niecodzienna, ponieważ  był to ślub plenerowy, który miał miejsce w Ogrodzie włoskim Pałacu biskupiego w Kielcach. Do ostatniej chwili za względu na pogodę i prognozy nie było wiadomo, czy ceremonia nie będzie przeniesiona do wnętrz Pałacu, ale Młodzi zaryzykowali i mieli rację, udało się. Koordynatorki „Spinki”  pięknie przygotowały miejsce ceremonii i co prawda trochę wiało, ale na szczęście nie padało, więc ślub mógł odbyć się bez żadnych przeciwności czy nieoczekiwanych zwrotów akcji. Można wiele słów powiedzieć jak było, co się wydarzyło, jak to wszystko wyglądało. Ja powiem jedynie, że było naprawdę inaczej, pięknie, efektownie, były łzy wzruszenia, była radość, uśmiechy. Był dobry humor i pozytywne nastawienie zarówno Pary Młodej jak i gości.

Po pięknym ślubie, Młodzi wraz gośćmi przejechali do hotelu Best Western Grand Hotel w Kielcach,  gdzie miało miejsce przyjęcie weselne i gdzie wszystko również było efektowne, pięknie przygotowane i dopięte w każdym szczególe. Pięknie przygotowane stoły, dekoracje, kwiaty. Świetne i efektowne oświetlenie sali przygotowane przez Strefę Światła,  dobra muzyka i zabawa serwowana przez DJ Arka Wilka, to wszystko było gwarancją, że to wesele nie może się nie udać. I tak faktycznie było. Zarówno gości jak i Młodzi bawili się wyśmienicie, co w połączeniu z takim światłem, dekoracjami i wystrojem było dla mnie tzw. „wodą na młyn”, ponieważ uwielbiam fotografować w takich warunkach.

A Paulina i Loco? Poznałem ich dopiero w dniu ślubu i od razu, od pierwszych sekund złapaliśmy kontakt, tak że współpraca była wyśmienita. To co mnie przede wszystkim ujęło, to niezwykła historia ich znajomości, miłości. To uczucie, to coś co jest między nimi dało się wyczuć na każdym kroku. Zakochani w sobie, zapatrzeni w siebie, szczęśliwi, uśmiechnięci i tak po prostu cieszący się sobą. I tą miłość wyrażali nie tylko w pocałunkach, spojrzeniach, przytuleniu się, w łzach wzruszenia, ale także w tym co ja osobiście najbardziej lubię, w radości, w uśmiechu, w tym błysku w oku kiedy byli obok siebie czy patrzyli na siebie. Tego też im życzę, żeby to trwało zawsze.

ceremonia ślubu: Ogród włoski Pałacu biskupiego w Kielcach

przyjęcie weselne: Best Western Grand Hotel w Kielcach

światło: Strefa Światła + DJ Arek Wilk

muzyka: DJ Arek Wilk

fryzjer i makeup: Pukielnia & Malarnia w Kielcach

 

Sorry, the comment form is closed at this time.